Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jakie distro wybrać na DIY OpSec
#1
Już mam dość przeładowanego kaliego, znaczy... Nie dość, ale nie wszystkiego używam, sporo mam do ogarnięcia (mówiąc sporo, mam na myśli GÓRĘ MATERIAŁU) żeby wykorzystać system chociaż w 10% jego możliwości.

I nie, nie pozbywam się go, ale również nie podnoszę do wersji 2.0 - bo i po co?

Nurtuje mnie za to inna rzecz, chciałbym w końcu zrobić swój szwajcarski scyzoryk, który będzie miał w sobie to czego potrzebuję, i tylko to czego potrzebuję.
Przy tej kwestii narodziło się pytanie, jakie distro na bazę wybrać?

Czego potrzebuję:
- Nie połamać sobie zębów na klawiaturze i rąk na monitorze przy kolejnym wysypaniu się wszystkiego podczas składania narzędzi, więc im mniej kompilowania tym lepiej.

- system musi obsługiwać jak największą listę sprzętu, żeby jak coś się zesra w kompie to mógłbym uruchomić system i zobaczyć co się sra (w tym narzędzia do diagnostyki dysków, im lżej tym lepiej - podstawowe z podstawowych, mogę nie znać narzędzia, byle spełniało swoją rolę i było w miarę proste oraz lekkie).

- podstawowe narzędziatypu aircrack, wireshark, nmap, jakiś ADVOR czy inny cebulowy program, hashcat (nie wiem po co skoro ma być kompaktowo, ale dlaczego nie?) Smile

- co do platform programistycznych i reszty to wiele nie potrzebuję i coś sobie zawsze znajdę - code blocks chyba na wszystko da się wrzucić.

- hex editor, tylko jaki? byle GUI.

- xfce obowiązkowo.

- czy mówiłem już że konfiguracja nie może doprowadzać mnie do zawału serca? Smile
- możliwie lekka dystrybucja.


Jara mnie idea knoppixa, ale boje się że jestem skazany na Debiana... Any one can help? Czy jestem skazany na długie godziny czytania i dowiadywania się że czegoś nie ma, że jakichś sterowników nigdy nie znajdę, że coś się sypie podczas konfiguracji. Że wszystko ręcznie kompilować trzeba?
Odpowiedz
#2
możesz wrzucić kilka systemów na jednego pendrive i bootować tylko ten aktualnie potrzebny -> program YUMI multiboot
Wiem są minusy, np. częste bootowanie, żeby zmienić system, ale jak nie będzie innej możliwości.
The quieter, the better.
Odpowiedz
#3
Właśnie to nie jest rozwiązanie... Chciałbym przyjąć filozofię "less is more" i nie zapychać pamięci czołgiem i całą jednostką operacyjną żołnierzy wsparcia, a raczej jednym wyszkolonym ninja, który może i nie rozwali armii junajted stejtsów, ale pomoże mi w życiu codziennym Smile

googlam za podobnymi pomysłami, może ktoś coś coś.
Ale bardzo chętnie przyjmę jakieś "does and donts" które mogą mi pomóc Smile


EDIT: chyba jednak skusze się na 2.0 i zrobię sobie custom image po prostu.

Wymyślanie koła od nowa chyba nie jest warte poświęconego czasu Smile
Odpowiedz
#4
http://docs.kali.org/installation/kali-l...so-install

Potem instalujesz co tam chcesz.
Ja bym podłączył sie via kabel i nie instalował debian desktop env tylko później dociągnął xfce
--
pzdr n0me
echo b > /proc/sysrq-trigger


Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Distro "rozproszone" m0ses 5 829 12-30-2015, 0:08
Ostatni post: Gilley
Information Stary laptop - Jakiego linuxa wybrac? marcin5747 8 1,394 09-29-2014, 23:19
Ostatni post: Tommy

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
stat4u